Dłużnik nie spłaca pożyczki pod weksel

Pytanie: Ponieważ wprowadziłem się w kłopoty chciałbym porady. Otóż udzieliłem znacznej pożyczki pieniężnej w grudniu ub.r. mieszkańcowi z Warszawy który prowadzi firmę wynajmu samochodów. Umowa pożyczki została zawarta u notariusza na piśmie i zabezpieczona wekslem. Wg. warunków umowy ja pożyczyłem 60.000 zł. na okres 3 lat z tym że będzie ona spłacana w ratach miesięcznych po 2400 zł. począwszy stycznia br.czyli w ciągu tych 3 lat koszt tej pożyczki wyniesie 26400 zł. Weksel został wystawiony na 86400 zł. Pożyczkobiorca wpłacił 2 raty, potem odwlekał terminy a następnie przestał się kontaktować nie odpowiada na telefony i maile. Raz udało mi się z innego numeru telefonu skontaktować stwierdził że mu przykro, że interes nie idzie że będzie się starał itp. ale unika kontaktu. Co Pan radzi mi robić?

Porada: Można dochodzić zapłaty tych już wymagalnych rat pożyczki. Sugerowałbym wnieść pozew o wydanie nakazu zapłaty na podstawie weksla – sąd wyda nakaz w postępowaniu nakazowym i od razu będzie można przynajmniej zabezpieczyć roszczenie za pośrednictwem komornika. Dowie się Pan przy okazji, czy dłużnik ma w ogóle jakiś majątek. I kolejne pozwy kierować – o zapłatę kolejnych wymagalnych rat, też z powołaniem się na weksel spoczywający w aktach pierwszej sprawy. Mam nadzieję, że zdaje sobie Pan sprawę z tego, że weksel nie zabezpiecza odzyskania należności.

Może Pan wpisać dane dłużnika w Google wraz ze słowem np. „dłużnik”, „oszust”, „giełda wierzytelności” itp. – może to nie pierwszy jego dług. Jeżeli okazałoby się, że już ma inne długi a zwłaszcza bezskutecznie egzekwowane, to można postraszyć go zawiadomieniem o oszustwie a później takowe złożyć w prokuraturze.

1 komentarz

    • kumaty, Lipiec 22, 2019, 8:05 pm

    Odpowiedz

    Pytanie, czy traktowana będzie jako wyłudzenie częściowa spłata pożyczki, w tym wypadku pierwszych rat i zaprzestanie spłaty. Moim zdaniem, nie to powinno być brane pod uwagę przy badaniu przez organy ścigania czy miało miejsce wyłudzenie. Jednak nie wykluczone, że te kilka spłaconych rat niektórzy policjanci i prokuratorzy odczytają jako brak z góry powziętego zamiaru niespłacenia i dobrą wolę i nie skupią się należycie na sprawdzeniu innych okoliczności które należy wziąć w danej sprawie pod uwagę.
    Nie powinno być tak, że kilka spłaconych rat automatycznie traktowane jest jako niezaistnienie oszustwa. Wówczas bowiem każdy oszust mógłby uniknąć odpowiedzialności karnej spłacając niewielką część pożyczki albo na przykład faktury. Z drugiej zaś strony, nawet całkowicie niespłacona pożyczka (ani jedna rata) też nie powinna być traktowana z automatu jako wyłudzenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.