Zakaz cesji w umowie. Bądźcie czujni.

Kiedyś takiego zapisu nie zauważyłem w sprawie gospodarczej i przyjąłem zlecenie windykacji zawarłszy z klientem umowę powierniczego przelewu wierzytelności. Wkrótce musiałem o sprawie zapomnieć, bo w umowie do faktury był wpisany zakaz cesji czyli że wierzyciel nie może bez zgody dłużnika (sprzedający bez zgody nabywcy) przenieść praw do wierzytelności na podmiot trzeci. Czyli, mówiąc po ludzku, nie może sprzedać długu. A ja prowadzę windykacje tylko na podstawie cesji (to nic że powierniczej) i w takiej sytuacji, z takim zapisem w umowie pomiędzy klientem a jego dłużnikiem, cesja była nieważna.

Dzisiaj znowu, niewiele brakowało, już zabierałem się za sporządzenie umowy na windykację konkretnej pożyczki, na 79 tysięcy złotych…  I coś mnie tknęło aby dokładnie przeczytać tę (dość długą i szczegółową umowę)  aż tu widzę w jednym jej punkcie że „Strona nie może bez zgody drugiej Strony, przenieść całości lub części swoich praw wynikających z tej Umowy”.

Czyli tak – wierzyciel może ten dług zlecić do windykacji ale nie w formie przelewu powierniczego wierzytelności. To jeszcze pół biedy, bo jest wiele firm windykacyjnych które działają w oparciu nie o umowę cesji tylko „normalne” pełnomocnictwo. Zresztą, kto powiedział, że wierzyciel musi zlecać to firmie windykacyjnej. Może zlecić kancelarii prawnej, adwokackiej albo samodzielnie odzyskiwać własną należność.

Problem może jednak stać się odczuwalny w sytuacji kiedy komornik bezradnie rozłoży ręce bo egzekucja będzie bezskuteczna. O.K. wierzyciel będzie mógł wpisać dłużnika do rejestru dłużników i może to poskutkuje, ale niekoniecznie. Przydałoby się wówczas „dopełnienie” w kwestii upublicznienia a mianowicie wpis do internetu, żeby dłużnik był widoczny w Google dla każdego kto z jakiegoś powodu postanowi wpisać tam jego dane. A tu już takiego wała, bo masz w umowie zakaz cesji. To nic że dług zasądzony. Ty go nie możesz wystawić na sprzedaż bez zgody dłużnika, zgadza się? No, to w internecie też go nie możesz umieścić, gdyż brak jest podstawy prawnej. Można bowiem upubliczniać dług w necie, na giełdzie wierzytelności tylko właśnie formalnie z zamiarem sprzedaży tegoż długu. Nie możesz więc opublikować w necie i sprzedać długu też nie możesz, a kupiec nieraz znalazłby się.

Takie zakazy cesji to oficjalnie może dlatego, że przyszli dłużnicy boją się aby dług nie został sprzedany „odzyskującym długi  inaczej”. Jak dla mnie jednak, taki zapis prędzej oznaczać może informację między wierszami – „nie zapłacę Ci”.

5 myśli na temat “Zakaz cesji w umowie. Bądźcie czujni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *